Setna rocznica wybuchu powstania w Bukówcu

Dodano: 2019-01-07 14:11

Począwszy od 27 grudnia w całej Wielkopolsce odbywają się uroczystości związane z setną rocznicą wybuchu jedynego w dziejach naszego narodu w pełni zwycięskiego zrywu niepodległościowego. W gminie Włoszakowice uroczystości upamiętniające Powstanie Wielkopolskie rozpoczęły się tradycyjnie 6 stycznia w Bukówcu Górnym, gdzie dokładnie przed wiekiem mieszkańcy tej wsi przyłączyli się do walki o wyswobodzenie swojej małej ojczyzny.

Tak wyjątkowa rocznica wymagała szczególnej oprawy. Dlatego też w sali Wiejskiego Domu Kultury wystąpił 50-osobowy Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej, nazywany powszechnie „Poznańskimi Słowikami”. Chórzyści pod dyrekcją Macieja Wielocha i przy akompaniamencie Macieja Bolewskiego zaprezentowali się podczas dwuczęściowego koncertu. W jego pierwszej części można było usłyszeć polskie pieśni patriotyczne i żołnierski z różnych okresów, w tym oczywiście z Powstania Wielkopolskiego, a w drugiej najpiękniejsze kolędy i pastorałki. Występ zespołu ze stolicy naszego województwa został dodatkowo uświetniony przez miejscowych artystów, którzy wyrecytowali wiersz anonimowego uczestnika wydarzeń sprzed stu lat o działaniach powstańczych w okolicy Zbarzewa oraz utwór Mariana Hemara z okresu zaborów. Wśród kilkusetosobowej publiczności zasiadającej na widowni obecni byli m.in.: starosta leszczyński Jarosław Wawrzyniak, wójt gminy Włoszakowice Robert Kasperczak, przewodniczący Rady Gminy Kazimierz Kurpisz, wiceprzewodniczący Rady Gminy Marek Wąsowicz, radni gminy Izabela Gbór, Bartosz Zając i Mariusz Szady, sołtys Bukówca Górnego Tadeusz Malepszy, sekretarz gminy Monika Klemeska, nadleśniczy Nadleśnictwa Włoszakowice Ryszard Łopusiewicz oraz prezes zarządu firmy Werner Kenkel Halina Florek.

Bohaterskich Wielkopolan wspominano również w kościele parafialnym pw. Św. Marcina Biskupa, gdzie uroczystą mszę świętą z udziałem wojskowej asysty honorowej IV Zielonogórskiego Pułku Przeciwlotniczego oraz pocztów sztandarowych reprezentujących bukówieckie instytucje i organizacje odprawił ksiądz proboszcz Marek Kantecki. Bezpośrednio po nabożeństwie odbyła się uroczystość przy wmurowanych w ściany świątyni tablicach upamiętniających poległych w powstaniu i na frontach obu wojen mieszkańców Bukówca. Zgodnie z ceremoniałem wojskowym poprowadził ją oficer przybyłego oddziału kapitan Robert Rybski, który odczytał tzw. apel pamięci. Nie zabrakło też odśpiewania „Mazurka Dąbrowskiego", salwy honorowej ku czci bohaterów oraz złożenia kwiatów pod tablicami i na grobach powstańców – Walentego Śliwy, Franciszka Kaczmarka, Marcina Polocha, Franciszka Fenglera, Franciszka Apolinarskiego, Jana Grzesieckiego, Ignacego Pawłowskiego, Franciszka Świętka i Andrzeja Nowaka.

Głównym organizatorem bukówieckich uroczystości było Stowarzyszenie Bukówczan MANU z prezes Zofią Dragan na czele.

***

Wydarzenia powstańcze 1919 r. w Bukówcu Górnym

6 stycznia 1919 roku, realizując plan ustalony na naradzie z dnia 4 stycznia, która odbyła się w Przemęcie pod przewodnictwem księdza Stanisława Kuliszaka z udziałem ochotników z Czempinia mających wytyczne z Poznania od mjra Stanisława Taczaka, do Bukówca przyjechał Ludwik Olejniczak z Radomierza. Przybył z poleceniami od ppor. Józefa Wróblewskiego z Przemętu, by zwołać wiec mieszkańców, na którym miała zapaść uchwała o przynależności tej wsi do Polski i powołaniu oddziału powstańczego. U sołtysa Wojciecha Zapłaty przeprowadzono naradę polskiego aktywu patriotycznego, w której oprócz gospodarza i posłańca, uczestniczyli również nauczyciel Władysław Durski i pan Fengler (nie ma zgodności czy Franciszek, czy jego brat Adam). Podczas zebrania postanowiono uczynić wszystko według poleceń z Przemętu. Sam wiec miał miejsce o godzinie 22.00 w sali Marcina Polocha. Uczestniczyło w nim około 300 bukówczan, z przewagą niedawno przybyłej z wojny, zdemobilizowanej młodzieży. W jego trakcie podjęto proponowaną uchwałę o przynależności Bukówca Górnego do Polski, utworzono też 60-osobową polską straż ludową, pełniącą funkcję oddziału powstańczego, z Franciszkiem Fenglerem na czele. Ponadto zaprojektowano utworzenie w przyszłości różnych jakościowo oddziałów (nie znano jednak planów Poznania i Warszawy).

W nocy z 6 na 7 stycznia oddział powstańczy z Bukówca wsparł ochotników włoszakowickich, którzy dokonywali zarekwirowania broni w mieszkaniach Niemców. W samym Bukówcu powstańcy zajęli budynek poczty oraz zbudowali linię telefoniczną do Machcina, dzięki czemu uzyskano łączność z Poznaniem. Przy okazji niszczono godła niemieckie i wywieszano polskie flagi. Dzięki staraniom bukówczan oraz na prośbę ppor. Józefa Wróblewskiego wojskowe władze w Poznaniu przydzieliły broń dla oddziałów bukówieckiego i włoszakowickiego. Ze stacji kolejowej w Bojanowie Starym 9 stycznia przywieźli ją wozami mieszkańcy Bukówca.

Najpoważniejszym wydarzeniem militarnym, w którym wzięli udział bukówieccy powstańcy w sile jednej kompanii w ramach batalionu śmigielskiego dowodzonego przez ppor. Bolesława Płócieniaka, było opanowanie pociągu pancernego w dniu 12 stycznia 1919 roku pod Lipnem (dziś stacja Lipno Nowe).

oprac. A.A. na podstawie publikacji A. Kaczmarka

***

Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej, nazywany powszechnie „Poznańskimi Słowikami”, to jeden z najbardziej znanych zespołów chóralnych w Polsce. Został założony jesienią 1939 roku przez dziewiętnastoletniego Stefana Stuligrosza. W małym kameralnym składzie chór zdołał przetrwać okupację, śpiewając w dwóch dostępnych dla Polaków poznańskich kościołach. Po wojnie rozrósł się liczebnie i zdobył sporą popularność. Już wtedy zaczęto nazywać go Chórem Stuligrosza lub ,,Poznańskimi Słowikami”. W 1950 roku zespół został przyłączony do Filharmonii Poznańskiej.

Przez 72 lata (aż do śmierci w 2012 roku) szefem artystycznym chóru był jego założyciel Stefan Stuligrosz. Przez całe swoje życie profesor realizował się jako dyrygent, kompozytor, organista, pedagog dyrygentury i śpiewu, współpracując z radiem, Towarzystwem im. H. Wieniawskiego i poznańską Akademia Muzyczną. „Poznańskie Słowiki”, którym nadał niepowtarzalne i rozpoznawalne oblicze artystyczne, uważał za dzieło swego życia.

„Poznańskie Słowiki” dają rocznie kilkadziesiąt koncertów. Od początku działalności śpiewały w niemal wszystkich krajach europejskich, a także w USA, Kanadzie, Korei Południowej i Japonii. Niejednokrotnie chór występował dla koronowanych głów i prezydentów. Nagrał też kilkadziesiąt płyt, zarejestrował setki nagrań radiowych i telewizyjnych oraz wystąpił w dwóch filmach fabularnych: „Poznańskie Słowiki” (reż. H. Przybył) oraz „Tydzień z życia mężczyzny (reż. J. Stuhr). Zespół współpracuje ponadto z wieloma wybitnymi artystami (śpiewakami, dyrygentami, reżyserami), a także z orkiestrami, w tym przede wszystkim z Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej. W jego repertuarze znajdują się różnorodne utwory, dzięki czemu może zadowolić muzyczne gusta każdej publiczności.

Aktualnie „Poznańskie Słowiki” prowadzi Maciej Wieloch, związany z nimi od ponad 50 lat. Najpierw występował jako śpiewak (sopranista i bas), później był asystentem Stefana Stuligrosza, a w czerwcu 2012 roku (zgodnie z wolą profesora) został szefem artystycznym chóru. Drugim polem jego działalności artystycznej jest opera. Będąc chórmistrzem i dyrygentem w Teatrze Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu wystawił wiele premier, prowadził spektakle operowe i baletow oraz dyrygował zespołem Opery Poznańskiej na festiwalach i podczas gościnnych występów w Niemczech, Belgii, Luksemburgu i Francji. Równolegle wykładał w poznańskiej Akademii Muzycznej, gdzie przygotował wiele studenckich spektakli operowych i koncertów.

Maciej Bolewski, który podczas występu w Bukówcu akompaniował „Poznańskim Słowikom, współpracuje także z innymi poznańskimi chórami, prowadzi działalność solową, zajmuje się kompozycją i aranżacją oraz dokonuje rekonstrukcji partytur utworów kompozytorów polskich. W 2016 roku uzyskał tytuł doktora sztuki muzycznej z dyrygentury.

Oprac. A.A. na podstawie programu koncertu