Andrzej Krzycki satyrycznie

Dodano: 2018-09-10 14:27

„Między błazeństwem a szyderstwem” balansowali uczestnicy tegorocznego Wieczoru z Prymasem Andrzejem Krzyckim, zorganizowanego tradycyjnie w należącym do Marii Beczkiewicz Folwarku „Mila”. Tematem przewodnim XI edycji spotkania, która odbyła się w sobotę 8 września, były bowiem satyryczne utwory pochodzącego z Krzycka humanisty.

Dzisiaj wybrałem temat satyryczny, dlatego że Krzycki to przede wszystkim mistrz ciętej, morderczej satyry­ – powiedział na wstępie główny pomysłodawca i inicjator wieczorów z prymasem oraz prezes Stowarzyszenia im. Andrzeja Krzyckiego dr Leszek Barszcz. Zanim jednak przystąpiono do związanych z tematem spotkania utworów o charakterze prześmiewczym, za których napisanie autor trafił na indeks ksiąg zakazanych, urodzona w Lesznie aktorka teatralna i filmowa Renata Dancewicz odczytała zdecydowanie poważniejszy tekst renesansowego poety i duchownego, a mianowicie „Skargę Religii i Rzeczypospolitej”. Było to doskonałe wprowadzenie do wykładu dr hab. Anny Odrzywolskiej z Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie, znakomitej znawczyni życia i twórczości Krzyckiego, która wyjaśniła sens satyry „Na Łaskiego”, pokazując tym samym jak celnie demaskuje ona obłudę i zakłamanie. Swoje zdanie w dyskusji wyraził również politolog z Akademii Finansów i Biznesu Vistula dr hab. Wawrzyniec Konarski – stały bywalec tutejszych spotkań. Na zakończenie części wykładowej wystąpiła jeszcze miejscowa regionalistka Zofia Dragan, wygłaszając przełożone przez siebie na gwarę bukówiecką wiersze prymasa.

Drugą część wieczoru z prymasem stanowił recital Renaty Dancewicz, znanej przede wszystkim z ról w serialach „Ekstradycja” i „Na Wspólnej”. Podczas występu aktorka wyrecytowała szczególnie bliskie jej sercu utwory poetyckie Zuzanny Ginczanki – dwudziestowiecznej polskiej poetyki pochodzenia żydowskiego.

To bardzo duży zaszczyt i przyjemność, że zostałam tutaj zaproszona i że mogę dzisiaj tutaj być. Przyznam, że dopiero zaproszenie tutaj uświadomiło mi fakt istnienia Andrzeja Krzyckiego, ale pewnie nie jestem odosobniona. Dlatego z wielką chęcią tutaj przyjechałam – powiedziała w trakcie spotkania Renata Dancewicz.

A.A.